Ekspert uważa polityka za ignorantа. Polityk uważa eksperta za człowieka oderwanego od rzeczywistości.
A jeśli obaj mają rację?

Gdy obserwujemy debatę publiczną, łatwo dojść do prostego wniosku.
Politycy nie słuchają ekspertów.
Eksperci nie rozumieją polityków.
Media krytykują jednych i drugich.
A obywatele coraz mniej ufają wszystkim.
Problem polega na tym, że to tylko powierzchnia.
Głębiej znajduje się coś znacznie ciekawszego.
Każda z tych grup mówi innym językiem.
⸻
Ekspert szuka prawdy, polityk jest rozliczany z decyzji
Analityk mówi: Ryzyko wzrosło o 20%.
Minister słyszy: Za chwilę będzie kryzys polityczny.
Obywatel pyta: Czy moje dane są bezpieczne?.
Każdy rozmawia o tym samym, ale odpowiada na inne pytanie.
A potem obie strony mają do siebie pretensję.
Ekspert uważa polityka za ignoranta.
Polityk uważa eksperta za człowieka, który nigdy nie potrafi podjąć decyzji.
Obaj mają trochę racji.
I obaj się mylą.
Bo wykonują zupełnie inną pracę.
⸻
Dlaczego to zjawisko w ogóle powstaje?
Nie dlatego, że eksperci są aroganccy.
Nie dlatego, że politycy są krótkowzroczni.
I nie dlatego, że obywatele „nie rozumieją”.
Najczęściej dlatego, że każdy z nich funkcjonuje w innym systemie odpowiedzialności.
Ekspert odpowiada za prawdziwość swojej analizy.
Polityk odpowiada za decyzję i jej konsekwencje.
Urzędnik odpowiada za zgodność z prawem i procedurami.
Biznes odpowiada za wynik.
Media odpowiadają za uwagę odbiorców.
Obywatel odpowiada przede wszystkim za własne bezpieczeństwo i codzienne życie.
To oznacza, że nawet jeśli wszyscy patrzą na ten sam problem, to każdy z nich zadaje zupełnie inne pytanie.
Ekspert pyta:
Co jest prawdą?
Polityk:
Co mogę z tym zrobić?
Urzędnik:
Czy mogę to zrobić zgodnie z przepisami?
Biznes:
Ile to będzie kosztować?
Obywatel:
Co to oznacza dla mnie?
Dlatego konflikty często nie wynikają z różnicy poglądów.
Wynikają z tego, że każdy próbuje rozwiązać inny problem.
⸻
Państwo potrzebuje tłumaczy
Najbardziej niedocenianą kompetencją administracji publicznej nie jest dziś analiza.
Nie jest nią również komunikacja.
Jest nią tłumaczenie.
Tłumaczenie języka ustaw na język procedur.
Tłumaczenie wiedzy ekspertów na decyzje polityczne.
Tłumaczenie decyzji politycznych na język zrozumiały dla obywateli.
Bez tego nawet najlepsza ustawa pozostanie tylko tekstem.
⸻
Jak tłumaczyć między światami?
Zanim przedstawisz swoje rozwiązanie, spróbuj odpowiedzieć na trzy pytania:
- Czego boi się druga strona?
- Z czego będzie rozliczana?
- Co w jej świecie oznacza sukces?
Dopiero wtedy przedstaw rozwiązanie w języku, który druga strona może odnieść do swojej odpowiedzialności.
⸻
Dlaczego o tym piszę
Przez kilka lat pracowałem na styku wielu światów:
Ekspertów,
Administracji,
Policji,
Organizacji pozarządowych,
Nauczycieli,
Mediów.
Zauważyłem jedną rzecz.
Największe konflikty bardzo rzadko wynikają ze złej woli.
Znacznie częściej wynikają z przekonania, że druga strona mówi tym samym językiem.
Nie, nie mówi.
⸻
Sztuczna inteligencja jeszcze bardziej uwidoczni ten problem.
Nie dlatego, że zastąpi ludzi.
Dlatego, że będzie produkowała wiedzę szybciej niż instytucje potrafią przetłumaczyć ją na decyzje.
Być może największym wyzwaniem XXI wieku nie jest tworzenie wiedzy.
Jest nim tłumaczenie jej między światami.
Leave a Reply